| Policja potrzebuje 2 lat na opinię biegłego badającego komputer pedofila |
|
"Człowiek podejrzany o rozpowszechnianie pedofilskich materiałów może grasować bezkarnie, bo na ustalenie, czy ma je w komputerze, policja potrzebuje dwóch lat!" - czytamy na Gazeta.pl.
"Luty 2009. Kolejna policyjna akcja wyłapywania internautów ściągających dziecięcą pornografię. Policjanci z Gorzowa dostają namiar z Belgii. Komputera używa gorzowski biznesmen Jarosław L. Policja zabiera mu twardy dysk i oddaje do swego laboratorium kryminalistycznego. Biegły ma sprawdzić, czy są tam pedofilskie zdjęcia. Ale w laboratorium kolejka, opinia będzie za dwa lata. Jacek Marcinkowski, wiceszef laboratorium w Gorzowie: - Mamy jednego eksperta z uprawnieniami z informatyki, a takich dysków dużo" - czytamy dalej. Więcej: Gazeta.pl Autor: Marcin Kącki, Piotr Żytnicki 23/11/2009 |
|

















