raporty i badania
przystąp do koalicji
filmy i zdjęcia
mapa koalicjantów

Dzień Bezpiecznego Internetu 2012

Spot kampanii "Wspólnie odkrywamy cyfrowy świat! Bezpiecznie!"

Rodzice nie wiedzą w co klikają dzieci
Zespół Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich w Toruniu przeprowadził sondę, z której wynika, że tylko co czwarty uczeń wykorzystuje komputer przede wszystkim do nauki, a 95 proc. ujawnia w sieci prywatne dane.

W sondzie wzięło udział 50 rodziców i 150 uczniów toruńskiej szkoły. Badanie zostało przeprowadzone przez nauczycielki Agnieszkę Turską i Anitę Streich. Pytania dotyczyły m.in. tego ile czasu dziennie dziecko spędza przed komputerem.

53 proc. rodziców wskazywało na przedział od dwóch do trzech godzin, zaś uczniowie odpowiadali często, że jest to przedział od czterech do pięciu godzin.

„59 proc. rodziców deklarowało, że kontroluje czas spędzany przez dziecko przy komputerze. Jednocześnie aż 70 proc. uczniów nie czuje żadnej kontroli. Według rodziców dzieci najczęściej korzystają z internetu, by opracowywać materiały do nauki i się uczyć. Ale tylko co czwarty młody badany wskazał, że tak jest. Ważniejsze były: komunikowanie się ze znajomymi (63 proc.), szukanie informacji (59 proc.), serwisy społecznościowe (57 proc.), ściąganie plików (54 proc.)” – informuje „Gazeta Wyborcza”.

„Niemal trzech na czterech ankietowanych zawiera nowe znajomości przez internet, niemal połowa spotkała się z osobą poznaną w sieci. Pytani o zagrożenia związane z uzależnieniem od sieci i komputera uczniowie wskazywali przede wszystkim na wady wzroku, problemy z nauką, przygotowaniem się do zajęć” - czytamy dalej.
 
„Choć aż 73 proc. uczniów zetknęło się z przypadkami obmawiania i obelg w sieci wobec znajomych, a 68 proc. - z zamieszczaniem zdjęć bez zgody przedstawionych osób, zdecydowana większość (95 proc.) nie ma oporów przed ujawnianiem w internecie swoich danych: 82 proc. podawało imię i nazwisko, 70 proc. zamieszczało zdjęcie, 46 proc. numer telefonu, a 41 proc. adres. - Młodzi nie zdają sobie sprawy z konsekwencji. Np. w jednej ze szkół 17-latka zaprzyjaźniła się z dużo starszym mężczyzną, który udawał jej rówieśnika. Rozmawiali długo przez internet, wysłała mu zdjęcie w stringach. Wkrótce zaczął ją szantażować, że jeśli nie przyjdzie do niego na seks, opublikuje je w sieci. Sprawa skończyła się, dopiero gdy powiedziała rodzicom. W innej placówce chłopak i dziewczyna pokłócili się i zamieścili w sieci swoje nagie zdjęcia z zemsty” - komentuje dla „Gazety Wyborczej” społecznik i absolwent pedagogiki Grzegrz Chudzik, założyciel toruńskiego punktu konsultacyjnego dla ofiar cyberprzemocy.

Więcej: Gazeta Wyborcza
Autor: Maciej Czarnecki, Toruń
2012/01/09